Kontakt

Wpisz aktora lub tytuł filmu.

KinoSztukWalki.plKinoSztukWalki.pl

RECENZJE

Cobra Kai IV (“Cobra Kai IV”), 2021

"Cobra Kai IV" - Ralph Macchio

Twórcy serialu “Cobra Kai” kazali nam czekać na nowy sezon równo rok czasu. Nie mam z tym problemu, jeżeli to co dostajemy jest zrealizowane na najwyższym poziomie. Z każdą kolejną odsłoną dokładnie tak jest, ponieważ scenarzyści i cała ekipa pracująca nad “Cobra Kai” wkłada w ten serial całe serce. Wiem jednak, że czasami bywa tak, że serce nie wystarcza lub coś może pójść nie tak. Widziałem mnóstwo seriali, których pierwszy i drugi sezon był mistrzowski, a później zaliczały mocny zjazd w dół.

Miejsce na Twoją reklamę.
"Cobra Kai"
Kadr z serialu “Cobra Kai”.

Za przykład mogę podać moją ulubioną serię – “Skazany Na Śmierć” (2005) – po drugim sezonie coś się popsuło, a nic na to nie wskazywało. Dlatego uważam, że pomimo dobrej passy “Cobra Kai” nie można brać za pewnik, że kolejny sezon odniesie sukces, a jeżeli się uda to należy się cieszyć. Im większa presja, tym łatwiej popełnić błąd. Na całe szczęście “Cobra Kai IV”, albo inaczej – “Karate Kid VIII” po raz kolejny udowodniło i dało przykład temu jak należy robić wartościowy film o sztukach walki.

Terry Silver wraca, czyli z jakiego psychiatryka uciekłeś?

Josh Heald, Jon Hurwitz i Hayden Schlossberg cały czas trzymają się wytyczonej przez siebie drogi. “Cobra Kai” z założenia miał kręcić się cały czas wokół postaci pana Miyagi, jego filozofii życia i oryginalnych filmów z serii “Karate Kid”. Nie zboczono z tej ścieżki i myślę, że to jest główny powód, przez który serial cieszy się taką popularnością. Wszystko co dzieje się w czwartej odsłonie ma związek z wydarzeniami z przeszłości, które łączą się z oryginałem. Tym razem do serialu powrócił Terry Silver (w tej roli Thomas Ian Griffith) z “Karate Kid III” (1989).

"Cobra Kai"
Kadr z serialu “Cobra Kai”.

Co więcej dostał dużą rolę i występuje we wszystkich 10-ciu odcinkach. Postać manipulanta i niezrównoważonego psychicznie czuba, którą kiedyś wykreował po latach przeszła metamorfozę. Z jednej strony okazuje się, że psychoterapia może zdziałać cuda, a z drugiej, że prawdziwej natury nie da się tak po prostu zatuszować. Twórcy serialu zapodali nam na tacy świetnie napisaną postać Silvera i przyznam, że nie mogli lepiej zrealizować jego powrotu. Oklaski należą się też oczywiście Griffith’owi, który utrzymał formę na emeryturze aktorskiej i nadal ma ten błysk w oku co kiedyś. Wraz z Johnem Kreesem (Martin Kove) tworzy świetny duet, który łączy wojskowo-traumatyczna przeszłość. Szacunek za retrospekcje, piękna sprawa.

Sentyment, że aż łezka w oku się kręci.

Uderzenie z półobrotu w sentyment widzów to przepis na sukces. W “Cobra Kai IV” wiedzieli jak znaleźć złoty środek, żeby zadowolić starą gwardię odbiorców. Dostajemy mnóstwo odniesień do lat 80-tych. Między innymi do takich filmów jak “Rocky III” (1982), “Krwawy Sport” (1988), czy “Najlepsi z Najlepszych” (1989). Nawet wspomniano o Cynthii Rothrock i świetnej muzyce z lat 80-tych. Właśnie teraz w trakcie pisania załączam sobie kawałek Chicago – “You’re The Inspiration”. Oczywiście ścieżka dźwiękowa samego serialu jest nadal rewelacyjna, pięknie skomponowana i utrzymująca klimat, na którym się wychowaliśmy.

Miejsce na Twoją reklamę.
"Cobra Kai"
Kadr z serialu “Cobra Kai”.

Wszystko z dystansem, humorem i uśmiechem. Takie puszczenie kilku oczek w stronę widza to strzał w dziesiątkę. Po raz kolejny pokazano jak to należy robić. Z drugiej strony mocy za przykład jak nie należy wracać do lat 80-tych może służyć produkcja Netflixa – “Ostatni Najemnik” (2021) z Jean-Claude Van Damme. Tam skopano temat po całości. Także jak sami widzicie, zrobienie czegoś na wysokim poziomie nie jest tak oczywistą sprawą, łatwo uciec w płytkość i głupotę. W “Cobra Kai IV” udało się utrzymać klasę.

Daniel LaRusso i Johnny Lawrence po jednej stronie mocy.

Postacie odgrywane przez Ralpha Macchio i Williama Zabkę są kręgosłupem tego serialu. W “Cobra Kai IV” ich całkowicie różne podejście do karate i życiowe poglądy po raz kolejny się skonfrontowały. Widać jednak, że bohaterowie przechodzą lekką metamorfozę i wiedzą, że w imię ważnych wartości warto działać razem, nawet jeżeli każdy ma swoją drogę. Przygotowania do turnieju All Valley idą pełną parą, a my jako widzowie dostajemy mądrą lekcję pod tytułem – każdy musi znaleźć własną ścieżkę w życiu czerpiąc z innych. Filozofia pana Miyagi po raz kolejny weszła w życie i uświadamia nas jakie karate może mieć na nie wpływ. Po raz kolejny pokazano piękno sztuk walki.

"Cobra Kai"
Kadr z serialu “Cobra Kai”.

Warto też, żeby wspomnieć o młodych adeptach karate, ponieważ ich historie, decyzje i kształtowanie charakteru odgrywają ogromną rolę. W czwartym sezonie wprowadzono kilka nowych postaci, możemy bardziej zagłębić się w szkolny świat. Myślę, że to dobrze. Wiem, że jest wiele opinii starszych fanów, że ten serial jest dla dzieci. Uważam, że jest całkowicie przeciwnie, a od dzieci można się wiele nauczyć. “Cobra Kai IV” dał radę po całości dając mi jako widzowi wszystko czego potrzebuję. Czekam na kolejny sezon.

Ocena: 10/10

Miejsce na Twoją reklamę.

Miejsce na Twoją reklamę.

AKTUALNOŚCI

Od premiery “Cobra Kai IV” minęło kilka miesięcy. Kurz lekko opadł po mistrzowskim turnieju karate na All Valey. W momencie, w którym oglądaliśmy te...

RECENZJE

W 2019 roku otrzymaliśmy pierwsze zapowiedzi filmu “Top Gun: Maverick”. Fani oryginału czekali na kolejne doniesienia odnośnie premiery z niecierpliwością. Ta była przekładana z...

RECENZJE

Postanowiłem zabrać się za film, którego dawno nie widziałem. Mam na myśli “Minion”, do którego zdjęcia były realizowane w 1997 roku. Tuż przed jego...

RECENZJE

Film “Kickboxer” z 1989 roku z Jean-Claude Van Damme to jeden z najlepszych filmów w gatunku sztuk walki. Wyprawa do Tajlandii braci Kurta i...