Kontakt

Wpisz aktora lub tytuł filmu.

KinoSztukWalki.plKinoSztukWalki.pl

RECENZJE

Predator: Prey (“Predator: Prey”), 2022

Predator: Prey

Nadszedł czas, żeby zmierzyć się z “Predatorem: Prey”. Przyznam się szczerze, że w kwestii drapieżców stanąłem na filmie z Adrianem Brody. Miałem też obejrzeć tego “Predatora” z 2018 roku, ale opinie mnie mocno zniechęciły. Najzwyczajniej w świecie zapomniałem o tej produkcji, a raczej o tym, żeby ją nadrobić. Aż tu nagle na grupie Kina Sztuk Walki zaczęliście bombardować informacjami o nowej części, która jest prequelem oryginału. Mowa o “Prey” Disneya. Na początku pomijałem temat szerokim łukiem, ale ciężko było, żeby mi się na tablicy nie przewijał. W końcu zacząłem czytać, sprawdzać i wjechał zwiastun.

Miejsce na Twoją reklamę.
Kadr z filmu "Predator: Prey" (2022).
Zdjęcie promujące film “Predator: Prey” (2022).

Przyznaje, obejrzałem, a potem odpaliłem go jeszcze kilka razy. Rzadko to robię, ale był wyjątkowo dobry i zachęcił mnie do tego, żeby tylko dla “Prey” wykupić Disney+ i wyczekiwać premiery. Do tego mnóstwo opinii i pozytywnych ocen krytyków podbijało marketing. Właściwie uwierzyłem, że to będzie najlepszy sztos od czasu kiedy Arnold Schwarzenegger robił porządek z tym paskudnym sukinsynem z kosmosu. No, ale dobra – film wszedł na platformy streamingowe. Jestem już po seansie. Czy to faktycznie taki kozak jak mówią? Czy faktycznie są takie emocje, że ciary na łapach się pojawiają? Nie.

“Prey” artystycznie bez zarzutów i z dbałością o każdy szczegół, ale…

Film powstawał od czterech lat, a za historią stoi reżyser filmu Dan Trachtenberg. Scenariusz napisał Patrick Aison. I pierwsze co muszę przyznać twórcom i z tym się zgadzam w stu procentach to fakt, że podeszli do tematu z dbałością o każdy szczegół. Zrobili to na świeżo, cofamy się trzysta lat wstecz, mamy Indian, którzy muszą się zmierzyć z drapieżnikiem z innego świata. Film jest ładny od pierwszego ujęcia, widać, że bardzo starannie zrealizowano każde ujęcie, mamy piękne krajobrazy i atmosferę, która bardzo powoli nabiera tempa. Za wielki plus uznaję artystyczne podejście i enigmatyczność obrazu, ale… No właśnie, ale mam ale.

Kadr z filmu "Predator: Prey" (2022).
Kadr z filmu “Predator: Prey” (2022).

Z czasem trwania seansu zaczyna być nudno. Naprawdę nudno, a w głowie zaczynają się kołatać myśli… cholera, gdyby Arnold tu wjechał to by się coś działo i byłyby emocje. Subtelność “Prey” nie należy do zalet dla takiego wyjadacza akcji jak ja. Zwłaszcza, że wszyscy wiemy co się w filmie wydarzy. I to jest ten mankament. Gdyby nie było innych “Predatorów” i gdyby to faktycznie była pierwsza część z lat 80-tych to byłby to klasyk z miejsca. Podejrzewam, że na skalę pierwszego “Obcego”, ale nie jest. Zresztą przyznajcie sami, wolicie wracać do “Ósmego Pasażera Nostromo”, gdzie wszystko się ciągnie na początku jak flaki z olejem, czy do “Decydującego Starcia”? No właśnie. Ja wolę dwójkę i wolę wrócić do pełnego akcji “Predatora” (1987) z Arnoldem Schwarzeneggerem. I to bez dwóch zdań. “Prey” nie ma podjazdu do oryginału, za to stanowi dobrą przekąskę.

Brakuje mi emocji i porządnego zaskoczenia.

Kiedy widzę na WP porównanie “Prey” do “Top Guna 2” (2022) to zaciskam pieści. Naprawdę, takich clickbajtowych tytułów nie wypada robić. Nowy “Predator” nie ma sentymentu i emocji jakie wywołuje “Maverick”. Bez jaj. Tak się nie pisze. Co więcej nie ma tego czegoś co miał oryginał, jest lżejszy w odbiorze, a tu nie o to chodzi. Kiedy ekipa twardzieli penetrowała dżunglę widzieliśmy oskórowane zwłoki, flaki i różne takie mocne obrazy. To działa na wyobraźnię, pobudza lęk i strach. W “Prey” wąż bez skóry nie zrobił na mnie wrażenia. A najgorsze jest to co mnie wybiło z tej artystycznej atmosfery filmu… “Drapieżca”.

Miejsce na Twoją reklamę.
Kadr z filmu "Predator: Prey" (2022).
Kadr z filmu “Predator: Prey” (2022).

Kiedy zobaczyłem tytułowego “Predatora” na ekranie to pojawił mi się na twarzy uśmiech od ucha do ucha. Może coś ze mną nie tak, ale powinienem według instrukcji budowania napięcia filmowego poczuć lęk, strach i może ciekawość. Tutaj tego nie było, od tego momentu zacząłem patrzeć na seans tylko okiem technicznym. Zostałem z emocji wybity. W oryginale było i jest inaczej, jego Twórcy wykonali robotę tak jak należy i trzyma napięcie nawet po tych ponad 30-tu latach.

CGI i dzielna wojowniczka Komanczów.

Na minus są też te zwierzaki robione komputerowo, to mnie nie przekonuje. Nie jestem w podstawówce, żeby tego nie zauważyć. Wiem, ze może za mocno zaciągam sentymentem, ale do czego mam porównywać, przecież nie do “Top Gun 2”. W filmie z Arnoldem Schwarzeneggerem mamy ujęcie węża, prawdziwego węża i to robi robotę. Efekty specjalne działają na niekorzyść w “Prey”, film traci na autentyczności podczas seansu. Wiem, że to sci-fi, no ale bez przesady.

Kadr z filmu "Predator: Prey" (2022).
Kadr z filmu “Predator: Prey” (2022).

Jeżeli chodzi o aktorów i obsadę. Wbrew niektórym widzom nie razi mnie to, że rolę główną ma kobieta. Nie irytuje mnie, zrobiła robotę tak jak należy, niektóre sceny z jej udziałem robią wrażenie. Zmierzyła się z samą sobą, polowała, udowodniła, dzielna jest. Amber Midthunder wykonała pracę tak jak powinna i za to szacunek. Zresztą reszta postaci też bez zarzutu.

Czy jeszcze kiedyś wrócę do “Prey”?

Prawdopodobnie nie. Twórcy i producenci zrobili wszystko co w swojej mocy i stworzyli małe widowiskowe dzieło, które z pewnością będzie ucztą dla nadwrażliwców, ale nie dla mnie. Myślę, że przyszłość “Prey” pisze się w kolorowych barwach, mamy 3 wieki na robienie sequeli, ale finał finałem dojdziemy do Arnolda. I do oryginału będę wracał, już nawet wróciłem. Bawiłem się świetnie. “Prey” niech zostanie świeżym artystycznym “Predatorem”, który porwie widzów, którzy nic o drapieżcy nie wiedzą.

Miejsce na Twoją reklamę.

Ocena: 6/10

Miejsce na Twoją reklamę.




AKTUALNOŚCI

Krótko i na temat. Postanowiłem podzielić się z Wami zwiastunem filmu “Prey”, który jest prequelem “Predatora” (1987) z Arnoldem Schwarzeneggerem. Trochę czasu minęło odkąd...

RECENZJE

Czekałem na ten moment kilkanaście lat i nie robię sobie teraz żartów. W 2001 roku, tuż przed powstaniem Kina Sztuk Walki interesowałem się produkcjami...

RECENZJE

Jakiś czas temu napisałem recenzję filmu “Minion” (1998) z Dolphem Lundgrenem. Chwilę po seansie tego dość słabego apokaliptycznego dzieła wpadłem na pomysł, żeby wrócić...

RECENZJE

W 2019 roku otrzymaliśmy pierwsze zapowiedzi filmu “Top Gun: Maverick”. Fani oryginału czekali na kolejne doniesienia odnośnie premiery z niecierpliwością. Ta była przekładana z...