Kontakt

Wpisz aktora lub tytuł filmu.

KinoSztukWalki.plKinoSztukWalki.pl

RECENZJE

Czerwony Skorpion (“Red Scorpion), 1987

Czerwony Skorpion - Dolph Lundgren

Jakiś czas temu napisałem recenzję filmu “Minion” (1998) z Dolphem Lundgrenem. Chwilę po seansie tego dość słabego apokaliptycznego dzieła wpadłem na pomysł, żeby wrócić do początków kariery szwedzkiego karateki. Bez większego zastanowienia odpaliłem “Czerwonego Skorpiona”. Pamiętałem ten tytuł ze starych czasów i uznałem, że trzeba sprawdzić jak wygląda jego kondycja po latach. Muszę z przykrością stwierdzić, że film się trochę zestarzał, ale dalej przyjemnie się ogląda. Pisząc “zestarzał” mam na myśli jakość, a nie tematykę, która w tych czasach jest wyjątkowo na czasie.

Miejsce na Twoją reklamę.

Nikolai Rachenko, czyli sowiecka maszyna do zabijania.

Dolph Lundgren po premierze filmu “Rocky IV” (1985) utkwił w głowach wszystkich jako bezlitosny i zimny jak lód rosyjski bokser. Ogromny sukces komercyjny filmu i zapotrzebowanie na herosów kina akcji spowodowało, że producenci tylko czekali na takiego gościa jak on. Świetnie zbudowany, wysoki blondyn mający szczęką z tytanu był świetnym kandydatem do bycia kolejnym Arnoldem Schwarzeneggerem. Po tym jak zagrał He-Mana we “Władcach Wszechświata” (1987) dostał rolę uszytą dosłownie na wymiar.

Kadr z filmu "Czerwony Skorpion" (1987).
Kadr z filmu “Czerwony Skorpion” (1987).

Odgrywana przez Dolpha postać Nikolaia Rachenko, maszyny do zadań specjalnych ze Specnazu zapisała się gdzieś w kartach historii filmów akcji. Oto i jest człowiek silny jak głaz wysłany ze specjalną misją, który orientuje się, że rządzący nim ludzie to straszne gnoje i szumowiny. Nadchodzi odpowiedni moment, żeby odkodować swój zaprogramowany propagandą łeb i zacząć działać w słusznej sprawie rozwalając to i owo, tego i tamtego. A wszystko to ma miejsce w Południowej Afryce.

Lundgren z siłą Drago, ale w pełnym uzbrojeniu.

Dystrybutorzy promując “Czerwonego Skorpiona” zafundowali widzom na okładce Lundgrena z fryzurą identyczną jak miała postać Ivana Drago. Taki chwyt marketingowy, ale producenci nie chcieli aż tak łączyć tych bohaterów. Dlatego w filmie Rachenko jest ścięty przez barbera na krótko, typowo po żołniersku. To tylko taka ciekawostka z zakładu fryzjerskiego, ale może przydać się tym, którzy nie oglądali i myślę, że wybuchowe przygody rosyjskiego mordo-oklepywacza to dalsze losy Ivana z “Rockyego”. Tak nie jest.

Miejsce na Twoją reklamę.
Kadr z filmu "Czerwony Skorpion" (1987).
Kadr z filmu “Czerwony Skorpion” (1987).

Za reżyserię tej czerwonej jak keczup produkcji jest odpowiedzialny Joseph Zito. To właśnie w jego ręce została oddana nowa, wschodząca gwiazda akcji. Kim jest Zito zapytacie? Joseph jest facetem, który klika lat wcześniej zrealizował dwa legendarne tytuły powodujące ciary na łapach u B-klasowych wąchaczy taśm. Zrobił “Zaginionego w Akcji” i “Inwazję na USA” z Chuckiem Norrisem. To rekomendacja właściwie gwarantująca podobny poziom wybuchów i akcji. Czy tak faktycznie jest? Tak faktycznie jest. Silny jak bestia wyrwana z łańcuchów niewoli Rachenko rozprawia się z tymi co mu za skórę zaszli.

Ryzykowna gra na gorącym froncie.

Lundgren będący w poczuciu stawania się nową gwiazdą gatunku postanowił samemu zająć się rzeczami, którymi zwykle zajmują się tak zwani kaskaderzy. Podczas jednej ze scen o mało co nie stracił zębów i nie połamał kości. Samodzielnie postanowił w przypływie adrenaliny skoczyć z jadącego motocykla na ciężarówkę. Jeżeli oglądaliście to z pewnością pamiętacie ten zacny pościg. Jednak nie tylko ta sytuacja była ryzykowna, bowiem sam film wisiał na włosku.

Kadr z filmu "Czerwony Skorpion" (1987).
Kadr z filmu “Czerwony Skorpion” (1987).

Budżet produkcji początkowo wynosił $8 milionów, ale kiedy wszystko się miało zacząć, to wszystko się skończyło. Cała ekipa filmowa utkwiła na trzy miesiące w Johannesburgu. Zdjęcia zatrzymano, ponieważ nie zezwolono na filmowanie w Suazi. Producenci byli zmuszenie podwoić koszta produkcji, która w końcu ruszyła w Namibii. Niestety nie wystarczyło środków na to, żeby w scenie otwierającej film Dolph przechodził mordercze szkolenie w ośnieżonej Moskwie. A szkoda, bo dodałoby to uroku.

Po latach “Czerwony Skorpion” wyblakł.

Przez drugą połowę lat 80-tych, całe lata 90-te i przez ostatnie 20 lat… powstało już tyle filmów, że trudno o to, żeby “Skorpion” dalej żądlił. Jest to solidny akcyjniak, do którego można wrócić, zwłaszcza jak się lubi Lundgrena. Ja obejrzałem ponownie i póki co odkładam na półkę, są tytuły ważniejsze, które zasługują na odkurzenie. Nie zmienia to jednak faktu, że był to dobry start dla nowego prospekta. Jak się historia potoczyła dalej już wiemy.

Miejsce na Twoją reklamę.

Ocena: 6/10

Miejsce na Twoją reklamę.




RECENZJE

Nadszedł czas, żeby zmierzyć się z “Predatorem: Prey”. Przyznam się szczerze, że w kwestii drapieżców stanąłem na filmie z Adrianem Brody. Miałem też obejrzeć...

AKTUALNOŚCI

Konflikt Sylvestra Stallone z producentem serii “Rocky” i “Creed” Irvinem Winklerem nabrał rozpędu przed wczoraj. Powodem kolejnego zaognienia sytuacji okazała się być zapowiedź filmu...

AKTUALNOŚCI

Kilka dni temu napisałem artykuł na temat “Konfliktu Sylvestra Stallone z producentem Irvinem Winklerem“. W skrócie pisząc Sly jest wkurzony o to, że nie...

AKTUALNOŚCI

Czujecie ciarki na rękach? Niesamowite doniesienia płyną zza oceanu. Wytwórnia filmowa MGM właśnie potwierdziła wstępne rozpoczęcie prac nad spin-offem serii “Rocky” i “Creed”. Nadchodzi...