Steven Seagal wraca. Szykuje się mocne pierdolnięcie, ciosy będą szybsze od prędkości światła, oprychy będą miały połamane kości. I żaden zakazany ryj już mu...
Gruby coś kombinuje. Wybaczcie, że tak obrażam na wstępie mistrza mistrzów, ale jeśli koleś nie chce grać w “Niezniszczalnych”, bo wymogiem jest zrzucenie tkanki...