Obserwuj nas w mediach społecznościowych

Wpisz tytuł filmu lub nazwisko aktora.

Kino Sztuk Walki | Portal o Filmach Akcji.

RECENZJE

TC 2000 („TC 2000”), 1993

TC 2000 - Billy Blanks, Jalal Merhi, Bolo Yeung, Matthias Hues

Film One Productions świętowało premierę nowego, tajemniczego projektu o tytule „TC 2000”. Było to dokładnie 18 września 1993 roku. Oczekiwania wobec czwartego filmu wytwórni były zawyżone, ponieważ pierwsze trzy sztosy rozeszły się na kasetach VHS po świecie jak świeże bułki. Trzeba przyznać, że z perspektywy czasu „Pazur Tygrysa” (1991) i „Szpony Orła” (1992) zrobiły niesamowitą robotę dla gatunku. Nowy produkt miał skumulować wszystkie siły wojowników kina klasy B i zrobić to w zupełnie inny sposób niż do tej pory – futurystyczny. Trzeba przyznać, że na tamtą chwilę był to strzał w dziesiątkę, ale wracając do tego po latach… mam zupełnie odmienne wrażenie. Ważne, że został chociaż sentyment, który ratuje tą produkcję.

W latach 90-tych polskie wypożyczalnie video zarobiły sporo pieniędzy. Kaseta była zarzynana na magnetowidzie po całości. „TC 2000” to jeden z tych filmów, których fenomen trudno wytłumaczyć. Zwłaszcza jak ktoś to ogląda po raz pierwszy 25 lat po premierze. Postaram się jednak to zrobić. Przede wszystkim grupa docelowa to były młode chłopaki, które chcą coś zrobić ze swoją sylwetką. Rozkwit siłowni i dyskotek spowodował, że kwiat polskiej młodzieży chciał wyglądać jak gwiazdy walenia po ryjach. A trzeba przyznać, że obsada robiła wrażenie i już po samej okładce można było skumać, że będzie z kogo czerpać wzór do naśladowania. Chyba łatwo się domyślić, że szczególnie upatrzono sobie Bolo Yeunga. Nie mówcie, że nigdy na siłce nie słyszeliście o kimś o ksywie „Bolo”? Jak myślicie, skąd się wzięła? No właśnie, odpowiedź jest prosta. Kaseta szła z rąk do rąk, a chłopaki pompowały ile wlezie. Przynajmniej tak to wyglądało w Polsce. Potem każda wypożyczalnia musiała się pochwalić tym tytułem, no bo jak inaczej. Dzięki temu też poznały go osoby, które po prostu jarały się filmami karate.

Pomysł na „TC 2000” wymyślił J. Stephen Maunder, który pracował nad tekstami do wszystkich pierwszych 4 produkcji Film One zaczynając od „Nieustraszonego Tygrysa” (1991). Przy kreowaniu pomysłu pomógł mu anonimowy Richard M. Samuels. Potem dżentelmeni podsunęli go gościowi, który nazywa się T.J. Scott. Ten napisał scenariusz, po czym uzgodnił z Jalalem Merhi, że również wyreżyseruje film. Wszystko się zgadzało, producenci wyłożyli kasę, bo uważali, że trzeba zaryzykować. Oczywiście już wtedy powstawały takie tytuły jak „Cyborg” (1989) z Jean-Claude Van Damme, gdzie mieszano karate z science-fiction. Pomysł na futurystyczny świat nie był nowy, ale z pewnością mógł się nie przyjąć.

Gdzieś w odległej przyszłości środowisko zostało zniszczone. Bogacze zbudowali podziemny świat, żeby się nie truć, a biedota zaczęła tworzyć gangi na powierzchni, żeby przetrwać. Jason Storm, który pracuje jako strażnik podziemia wie o spisku, który ma na celu zabicie wszystkich ludzi na powierzchni. Znajduje szanowanego mistrza sztuk walki, który staje się jego sojusznikiem, po to by uratować świat.

Jak przeczytaliście powyższy skrócony opis fabuły to z pewnością macie świadomość, że mamy do czynienia z filmem dla ludzi wybitnie wytrwałych lub takich o mocno zakrzywionym guście filmowym. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu z Nas lubi oddać się rozrywce całkowicie wyłączając mózg. W tym przypadku rozumowanie czegokolwiek może nam zepsuć seans, dlatego należy po prostu się patrzeć w ekran i zapomnieć o tym jak to jest głupkowate.

Największym plusem filmu jest oczywiście obsada. W rolę główną został zaangażowany Billy Blanks, który wyrastał wtedy na największą gwiazdę. Jego sprzymierzeńcem został Bolo Yeung. Tak, możecie być zdziwieni lub nie, ale mamy go tutaj w roli pozytywnej, co jest na swój sposób wyjątkowe i ciekawe. Swoją drogą Yeung ma w tej produkcji specjalną umiejętność operowania siłą Chi, dzięki której może komuś wyjebać przekazując energię po przez przedmiot. Kozak. W rolę negatywnych bohaterów wcielili się: Jalal Merhi, który lata z wymalowaną twarzą jak w Halloween oraz Matthias Hues, który wydaje się być ciut mniej drętwy niż w innych filmach. Może to być jednak moje złudzenie, coś tu w końcu muszę napisać. Mamy oczywiście w obsadzie tytułową „TC 2000”, w którą wcieliła się piękna Bobbie Phillips. To jest wisienka na torcie. Wszystko to jest ubrane w jakże tą samą, podobną, identyczną muzykę Varouje, który po raz kolejny udostępnił swój soundtrack. Oczywiście jak zwykle się sprawdza, bo to flagowa muzyka w Film One.

Montaż taki średni, oprócz tego ponownie wykorzystano motyw operowania kolorowym światłem, co stało się charakterystyczne dla produkcji Jalala Merhi. Sceny walk w początkowych scenach trochę jak flaki z olejem, ale przy końcówce nabierają rozpędu i nawet robią się ciekawe. Zwłaszcza, że możemy zobaczyć jak Panowie między sobą rywalizują. Wykorzystano nawet efekty slow-motion, żeby wzmocnić wrażenie widza na Billy Blanksie. Można powiedzieć, że dużo rzeczy jest tutaj ok, ale niestety kuleje wszystko inne. Cały scenariusz to głupota, durne dialogi, w ogóle to co się tutaj odjebało to nie przetrwało próby czasu. Mowy o jakimkolwiek aktorstwie tutaj nie ma.

Wystawiam piątkę z sentymentu, bo normalnie to bym pocisnął mocno tego gniota. No… ale chłopaki się spisały w miarę możliwości i jest to klasyk wypożyczalni. Jak potraficie wyłączyć logikę, myślenie i jebnąć szklane wódy na raz to przetrwacie, a może nawet będziecie się świetnie bawić. Powodzenia.

Ocena: 5/10

Reklama

RECENZJE

„Oddział Widmo”, a raczej „Zasadzka na Diabelskiej Wyspie”, bo taki tytuł również występuje miał być na samym początku serialem telewizyjnym. Scenariusz do tej produkcji...

RECENZJE

Billy Blanks na początku lat 90-tych szedł jak burza. Wystąpił w takich produkcjach jak „Szpony Orła” (1992), „TC 2000” (1993) i w końcu w...

RECENZJE

Muszę przyznać, że minęło naprawdę sporo czasu od mojego pierwszego seansu „Pazura Tygrysa 3”. Pamiętam, że wtedy wyemitowała go telewizja TV4, a ja ledwo...

RECENZJE

Zacznę tą recenzję mocno. „Pojedynek” z 1993 roku to mój ulubiony film z Billy Blanksem i zdecydowanie można go zaliczyć do klasyki gatunku. Jeżeli...