Ciężka Próba („The Hard Way”), 2019

Ciężka Próba ("The Hard Way") - Michael Jai White
Michael Jai White i Andreea Diac w filmie „Ciężka Próba” (2019).

Keoni Waxman z pewnością jest znany w środowisku maniaków kina klasy B. Mam oczywiście na myśli jego wieloletnią współpracę ze Stevenem „Łamaczem Kości” Seagalem. Ma na koncie tytuły, które da się obejrzeć i takie, które zakrawają o totalne amatorstwo. Z czego to wynika – naprawdę nie wiem. W każdym razie ostatni jego film – „Kontrakt Na Zabicie” (2018) to gniot ciężki do strawienia. Po takim kulawym filmie trudno spodziewać się czegoś co będzie zasługiwało na obejrzenie. Wiedząc, że ukazał się nowy film z Michael’em Jai Whitem, postanowiłem go obejrzeć – wiadomo, chcę być na bieżąco. Nie wiedziałam aż do napisów końcowych kto jest reżyserem. Miło się zaskoczyłem. „Ciężka Próba” (moje tłumaczenie, bo skubańce się nie pofatygowali) nie była taka ciężka w odbiorze.

Czytaj więcej

Kontrakt Na Zabicie („Contract To Kill”), 2018

Kontrakt Na Zabicie ("Contract To KIll") - Steven Seagal, Russell Wong
Steven Seagal w filmie „Kontrakt Na Zabicie” (2018).

Steven Seagal i Keoni Waxman robią biznes. Zarabiają na filmach współpracując razem już od dobrych kilku lat. Mistrz aikido jest oczywiście twarzą projektów, a Amerykanin urodzony na Hawajach za nie odpowiada. Mam na myśli przede wszystkim reżyserię, scenariusz, czy nadzór nad montażem. Tak sobie wymyślili i tak czepią hajs na biednych widzach, którzy włączają nowe tytuły z sentymentu do legendy, którą Seagal stworzył. W 2016 roku człowiek marszczący brwi miał pracowity czas, ponieważ premiery doczekało się aż sześć tytułów. Niestety mamy tutaj do czynienia z pójściem na ilość, a nie jakość. „Kontrakt Na Zabicie” jest tego wspaniałym przykładem, zwłaszcza, że ukazał się sporo po czasie.

Czytaj więcej

Człowiek Zasad („Absolution”), 2015

Człowiek Zasad ("Absolution") - Steven Seagal, Byron MannSteven Seagal i Byron Mann w filmie „Człowiek Zasad”.

Kilka miesięcy temu pisałem o planach „Grubego”, a w zasadzie o trzech filmach, które czekały na premierę. Jednym z tych tytułów jest „Człowiek Zasad” („Absolution”). Na pierwszy rzut oka widać, że tytuł brzmi groźnie. To oczywiście żarcik, tytuł brzmi śmiesznie… zwłaszcza, że ostatni film jaki widziałem z Seagalem to „Demonstracja Siły”, trudno o powagę, kiedy ogląda się takie gnioty. Przed seansem nowego hitu DVD miałem pewne obawy, które towarzyszą mi od dobrych kilku lat, zawsze kiedy włączam jakiegoś akcyjniaka z „mistrzem aikido”. O dziwo odpaliłem film i obejrzałem do końca bez przerw. Zdziwieni? Ja byłem zdziwiony. Film jest na poziomie „Sprawiedliwości Ulicy” ! Oczywiście, nie jest to nawet dobra forma, można powiedzieć, że też nie jest zła. Tak czy siak jest lepiej niż ostatnio. Niestety nie jest to zasługa Seagala. Już wyjaśniam dlaczego…

Czytaj więcej