Matthias Hues po raz pierwszy w roli głównej.

Matthias Hues – o tym gościu się rzadko pisze newsy. Kojarzycie go w ogóle? Mam nadzieję, że tak – od zawsze grał czarne charaktery i dostawał solidne baty między innymi od Lorena Avedona („Bez Odwrotu 2”), Dolpha Lundgrena („Mroczny Anioł”), Sashy Mitchella („Kickboxer 2”), Dona „The Dragona” Wilsona (Czarny Pas”), Billy Blanksa („Szpony Orła”) i wielu innych… jeszcze mniej znanych. Niemiecka twarz, wielki typ, długie blond włosy i spojrzenie, przed którym lepiej brać nogi za pas zwłaszcza jak widzisz je w bramie po północy. To nie wróży nic dobrego.

Mimo, że Hues od zawsze miał większe, czy mniejsze role, to nigdy nie wystąpił jako główny bohater. Przez ostatnie kilka / kilkanaście lat występuje epizodycznie, czasem na trzecim planie. No i pojawiła się nowa produkcja, do której zakończono już zdjęcia. Jest to film zatytułowany „Eden”.

W post-apokaliptycznym świecie anioł o imieniu Eden walczy z diabłem…

Także ten… to będzie science – fiction i w filmie gra tylko dwóch aktorów… czyli Hues i ta dziewczyna tam, Anna Harr. Też czujecie pewien niepokój? Niestety ja już wiem, że to będzie gniot. We dwójkę to mógł zagrać Tommy Lee Jones i Samuel L. Jackson w „Sunset Limited”… siedzieli w jednym pokoju i cały film rozmawiali… ale jaki to film… świetny. No nic, obejrzyjcie sobie zwiastun, bo wątpię, żeby ktoś po to kiedyś sięgnął. Jakby nie było… pierwsza rola główna Matthiasa Huesa. Gość się rozkręca.

EDEN – ZWIASTUN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *