Szok. Jackie Chan we Wrocławiu.

Jackie Chan odwiedził Wrocław. Tego nie spodziewał się nikt.

Jackie Chan Wrocław

Gwiazda Kina Sztuk Walki – Jackie Chan. Zdobywca Oscara za całokształt twórczości, facet, którego oglądałem na ekranie tysiące godzin. Tak tysiące… „Drakę w Bronksie”, „Policyjną Opowieść”, „Pijanego Mistrza” i wiele… wiele innych widziałem po dobre kilkadziesiąt razy. A filmografię ma sporą. Jest zdecydowanie najpozytywniejszym gościem w branży. Takim, który ciężko pracuje przy każdym projekcie. Reżyser, scenarzysta, kaskader, piosenkarz, choreograf… a przede wszystkim facet, który przeznaczył dziesiątki milionów na pomoc innym… czym on się nie zajmuje?

Jackie Chan na początku lipca pracował nad nowym filmem w Czechach, a dokładniej w Pradze. Mowa tutaj o „Pamiętniku” („The Diary”), którego jest scenarzystą i reżyserem. Produkcja opowiada o młodym człowieku, którzy w latach 30-tych przybywa z Szanghaju do Europy w pogoni za miłością swojego życia. W filmie występują między innymi Andy Lau i Jaycee Chan.

Do czego zmierzam, aktor po zakończeniu zdjęć postanowił odwiedzić jakieś miasto w okolicy. Padło na Wrocław. Jasna cholera, gdybym ja tylko wiedział, że Jackie Chan tam przyjedzie to grzałbym 250 km/h z Poznania, żeby mu przybić piątkę i uściskać za te wszystkie godziny spędzone z jego filmami. Pech taki, że był tam tylko jeden dzień i nie zdążyłem, bo informacje o jego wizycie wyciekły po fakcie.

Wraz z synem i ekipą udał się na śniadanie przy ul. Świdnieckiej, a później spacerował po Placu Solnym. Przejechał się też na wycieczkę meleksem po centrum, później się udał do sklepu z witrażami i antykwariatu przy ul. Kościuszki.

Mieszkańcy Wrocka musieli się nieźle zdziwić wychodząc na miasto i spotykając gwiazdę „Godzin Szczytu”. Niezła jaja co? Cholera… gdybym tylko wiedział wcześniej… No cóż zrobić, jeszcze będzie okazja. Chan jak zwykle się uśmiechał, był pozytywny i otwarty na fanów, z którymi sobie trzaskał fotki. Super gość.

Źródło: WroclawUncut