Obserwuj nas w mediach społecznościowych

Wpisz tytuł filmu lub nazwisko aktora.

Kino Sztuk Walki | Portal o Filmach Akcji.

ZAPOWIEDZI

Jet Li wystąpi w filmowej wersji „Mulan” za $300 milionów.

Jet Li to człowiek, który zaraz po Jackie Chanie jest najbardziej popularnym azjatyckim aktorem w USA. W Polsce możemy go kojarzyć z wydawanego na kasecie VHS – „Klasztoru Shaolin” („Shaolin Temple”). Swoją drogą to był debiut aktorski mistrza Wushu. Później był mnóstwo dobrych tytułów takich jak „Legendarna Pięść” i debiut w Stanach Zjednoczonych. Boom na Li trochę trwał, bo i w polskich kinach można było obejrzeć takie tytuły jak „Romeo Musi Umrzeć”, czy „Od Kołyski Aż Po Grób” (tam w role bad-guya wcielił się sam Mark Dacascos).

Wszystko jednak do czasu, Jet Li w USA pokazał się ostatnio za sprawą „Niezniszczalnych”. A poza tym to bardzo zwolnił tempo. Wyszło kilka chińskich produkcji i na tym koniec. Wyglądałoby na to, że mistrz sztuk walki odchodzi na emeryturę. Stanie się jednak inaczej. Li wróci i to jest pewne – w filmowej wersji bajki „Mulan”.

Tak, tak… do samej bajki kiedyś Jackie Chan stworzył utwór, podkładał głos i nawet nagrał teledysk. Co więcej, rolę w „Mulan” rozważa również Donnie Yen, który w tej chwili pracuje na planie „Ip Man 4”. Budżet na tą produkcję jest przeogromny… $300 milionów. Masakryczna kwota. Projekt robiony z rozmachem. Nic, tylko czekać na efekty. Tak duża produkcja pewnie wejdzie do polskich kin. Premiera w 2020 roku.

Źródło: MovieWeb

Reklama

ZAPOWIEDZI

Donnie Yen nie może narzekać na brak zainteresowania producentów. Ma już status takiej gwiazdy, że może przebierać w scenariuszach. Wiemy już za jaki film...

ZAPOWIEDZI

Donnie Yen od lat 90-tych aktywnie występuje w filmach, ale dopiero za sprawą „Ip Mana” (2008) jego kariera nabrała błyskawicznego tempa. W dodatku stał...

INFORMACJE

Z przykrością informuję, że 23 sierpnia tego roku zmarł Benny Chan. Reżyser zmagał się z rakiem jamy nosowo-gardłowej i odszedł w szpitalu z Hong...

ZAPOWIEDZI

W 1998 roku miałem 10 lat i dokładnie pamiętam jak kilku moich starszych kumpli jarało się na powrót „Zabójczej Broni”, wychodziła wtedy czwórka. Ja...