Stallone pyta Trumpa o ułaskawienie Johnsona.

Sylvester Stallone chce ułaskawienia legendarnego boksera – Jacka Johnsona. 

Sylvester Stallone, Donald Trump

Jak się okazuje gwiazdy Kina Sztuk Walki, albo Akcji, jak kto woli mają wielu znajomych i zdarza się im mieszać w politykę. Od zawsze wiadomo było, że Arnold Schwarzenegger ma wielką chęć na zostanie prezydentem USA. Skończyło się na stanowisku Gubernatora Kalifornii, co niestety kosztowało nas fanów kilka lat bez „Terminatora” w kinach. Aktorzy i ludzie z biznesu filmowego też na tym nie zyskali i często krytykowali Arniego za jego politykę odnośnie przemysłu filmowego.

Nie na tym się jednak bajka kończy. Mamy też drugą ikonę, co potrafi „w ryja” przyjebać, czyli Stevena Seagala. Facet jakiś czas temu otrzymał obywatelstwo rosyjskie i lubi zjeść dobrą kolację z Putinem, za co go nie lubią na Ukrainie i nie tylko. Putin ma słabość do herosów amerykańskich kin, nie jednokrotnie go widziano z Van Dammem, zwłaszcza przy okazji gal mieszanych sztuk walki.

Wygląda na to, że swoje koneksje ma też Sylvester Stallone, który zaskarbił je już w latach 80-tych przy okazji pierwszych filmów „Rambo”, które jakby nie było miały związek z polityką i wojną. Ba… ówczesny prezydent nawet wspominał o Johnie R. w telewizji publicznej. Na tym nie koniec.

W świecie internetu i social media świat obiegła wiadomość, że Sylvester Stallone zgłosił się z pewną sprawą do Donalda Trumpa, a ten poinformował o tym na swoim twitterze. Sprawa dla niektórych ważna, a dla innych nie. Chodzi o ułaskawienie Jacka Johnsona, legendarnego boksera. Nie wiem, czy samo ułaskawienie coś da, bo Johnson zmarł w 1946 roku.

„Sylvester Stallone zadzwonił do mnie i opowiedział mi o mistrzu wagi ciężkiej – Jacku Johnsonie. Jego próby i udręki były wspaniałe. Życie skomplikowane i kontrowersyjne. Rozważam pełne ułaskawienie.” – Donald Trump

Johnson był pierwszym czarnym mistrzem wagi ciężkiej. W 1910 roku walczył z białym – Jimem Jeffriesem, na stadionie zasiadło 42 tysiące widzów. Żwyciestwo Jack’a wywołało zamieszki na tle rasowym. Nie mogąc się uporać z Johnsonem sięgnięto po inne metody – został oskarżony o naruszenie ustawy Manna i musiał opuścić kraj.

Johnson ma też wiele wspólnego z Polską, a raczej jego wielki bój z amerykaninem polskiego pochodzenia – Stanleyem Ketchelem, który przez wielu jest uważany za najlepszego polskiego boksera wszech czasów.

Źródło: Deadline.com

JACK JOHNSON VS. STANLEY KETCHEL