Obserwuj nas w mediach społecznościowych

Wpisz tytuł filmu lub nazwisko aktora.

Kino Sztuk Walki | Portal o Filmach Akcji.

RECENZJE

Wykonać Wyrok („Death Warrant”), 1990

Wykonać Wyrok - Jean-Claude Van Damme

W czasie, gdy nowy film sztuk walki – „Kickboxer” (1989) wchodził na ekrany kin, aktor Jean-Claude Van Damme był już na planie kolejnego tytułu. Był to wrzesień 1989 roku. „Wykonać Wyrok” miał być lekką odskocznią od klasycznego mordobicia, tutaj zostało one połączone z wątkiem sensacyjnym. W przypadku akcji uwielbiany przez fanów na całym świecie karateka musiał o nową rolę wcześniej rywalizować. Pierwszym wyborem do zagrania głównej postaci był Bruce Willis. Aktor jednak odmówił wytwórni Cannon Films. Chodziło o konflikt terminów. W tym samym czasie była realizowana „Szklana Pułapka 2”.

Z perspektywy czasu, trzeba przyznać, że Willis podjął właściwą decyzję, bo seria „Die Hard” była tego warta. Co oczywiście nie oznacza, że film o tematyce więziennej jest słaby. Wręcz przeciwnie. Finalnie producenci zastanawiali się nad Stevenem Seagalem, ale wybrali JCVD. Był to chyba pierwszy przypadek rywalizacji tych Panów o rolę. Jeden do zera dla „belgijskich muskułów”. I naprawdę można uznać ten pojedynek za wygrany, ponieważ budżet filmu był prawie dwukrotnie wyższy niż w przypadku wspomnianego „Kickboxera” (1989). Zapowiadała się więc produkcja z większym rozmachem.

„Death Warrant” znany jest w Polsce pod tytułem „Wykonać Wyrok”, ale tak naprawdę za czasów pirackich kaset VHS można go było spotkać jako „Stalową Pięść” i „Piętno Śmierci”. Sama produkcja była zresztą na początku realizowana jako „Dusted”. Niestety nie obyło się bez problemów. Na początku był to film zmagającej się z dużymi problemami wytwórni Cannon Films, a później pieczę nad nim przejęło MGM. To właśnie Ci drudzy zmienili tytuł. Cały ten bałagan spowodował też przesunięcie premiery. Konflikt był powodem, przez który później zrealizowane „Lwie Serce” (1990) ukazało się szybciej.

Za stołkiem reżyserskim zasiadł Deran Sarafian, który nie miał zbyt dużego doświadczenia, ale jak się później okazało, był facetem na odpowiednim miejscu. Jeżeli chodzi o scenariusz to napisał go David S. Goyer. „Wykonać Wyrok” był pierwszym tekstem jaki sprzedał. Dziś jest to człowiek w branży bardzo ceniony. Napisał później między innymi „Kickboxera 2” (1990), „Blade: Wieczny Łowca” (1998), czy „Batman: Początek” (2005). Trzeba przyznać, że producenci zaryzykowali, ale zaufanie, którym obdarzyli tych ludzi zaowocowało.

Van Damme wcielił się w rolę detektywa Louisa Burke, który już na początku filmu rozprawia się z psychopatycznym Piaskowym Dziadkiem (w tej roli Patraick Kilpatrick). Chce wziąć urlop, ale dowiaduje się, że w więzieniu Harrison dochodzi do częstych morderstw. Postanawia zbadać sprawę i przenika do środowiska więziennego jako skazaniec. Czyli w skrócie nie było to na tamte czasy nic nowego. Ale… no właśnie… tak czy siak jest to jeden z pierwszych filmów akcji o tej tematyce. Dosłownie na miesiąc przed rozpoczęciem zdjęć w kinach miał premierę „Osadzony” (1989) z Sylvestrem Stallone. Oczywiście nie można zapomnieć o „Ucieczce z Alcatraz” (1979) z Clientem Eastwoodem, czy wielu innych tytułach. Powiedzmy jednak szczerze – tam nie nawalali się po ryjach tak widowiskowo.

Myślę jednak, że film Stallone’a i Van Damme’a to zwykły zbieg okoliczności. „Wykonać Wyrok” został zdecydowanie zrealizowany w klimacie mrocznego thrillera. Wspomniałem powyżej o Patricku Kilpatricku – ten skurwiel zagrał jak mistrz. Gęba nie do podrobienia z tym głupkowatym uśmiechem. Takiego typa można by się naprawdę przestraszyć w ciemnej uliczce. No wygląda po prostu jakby wyszedł od czubków. Bez tego aktora film nie byłby tak dobry jak jest. Montaż samych scen walki też jest konkretny. Z tego co zauważyłem to właśnie tutaj zastosowano inne cięcia taśmy podczas uderzeń. Dane kopnięcie na mordę są w szybkim tempie cięte i mnożone razy trzy. Co w połączeniu z efektami dźwiękowymi nadaje walce jeszcze większego pierdolnięcia.

W dodatku w obsadzie pojawił się Art LaFleur („Kobra”, „Air America”), który też jest charakterystyczny. Nie zabrakło również miejsca dla gości znanych z innych produkcji z gatunku „martial arts”. Na ekranie możemy zobaczyć Paulu Tochę („Krwawy Sport”), Kamela Krifię („Kickboxer 4”) – Al’a Leonga („Zabójcza Broń”). Muzykę do produkcji skomponował Gary Chang. I trzeba przyznać, że pianinko w miłosnej scenie Van Damme’a i Cynthii Gibb robi robotę.

Podsumowując, „Death Warrant” jest na pewno tytułem, który się pamięta. Produkcja też zarobiła sporo kasy jak na swój budżet. Niestety czasami mam poczucie, że czegoś tutaj brakuje. W każdym razie każdy szanujący się fan powinien ten tytuł bez dwóch zdań znać. Solidna siódema z plusem za Piaskuna.

Ocena: 7/10

Reklama

KSW LIVE

Trzecia i ostatnia część naszych rozmów na LIVE dotyczących Jean’a-Claude Van Damme. Tym razem zaczęliśmy od filmu „Quest” i przebrnęliśmy przez masę tytułów z...

KSW LIVE

Za nami kolejna dyskusja o filmach z Jean-Claude Van Damme. Tym razem zaczęliśmy od „Kickboxera” (1989), ale to był dopiero dobry początek. Rozmawialiśmy o...

RECENZJE

Muszę przyznać, że minęło naprawdę sporo czasu od mojego pierwszego seansu „Pazura Tygrysa 3”. Pamiętam, że wtedy wyemitowała go telewizja TV4, a ja ledwo...

RECENZJE

Zacznę tą recenzję mocno. „Pojedynek” z 1993 roku to mój ulubiony film z Billy Blanksem i zdecydowanie można go zaliczyć do klasyki gatunku. Jeżeli...