Tępa szpula oskarża Sylvestra Stallone o napaść seksualną.

Prokuratror sprawdza sprawę o napaść seksualną przeciwko Sylvestrowi Stallone.

Sylvester Stallone - Prokuratura

Od razu się wytłumaczę. Dlaczego napisałem „tępa szpula”? Ponieważ już mnie to wkurwia. Te wszystkie oskarżenia. Na początku próbowałem te kobiety tłumaczyć. Niestety, tutaj sprawa ma się podobanie. Pani X zgłosiła się do mediów, żeby oskarżyć Stallone’a o napastowanie seksualne sprzed prawie 30-tu lat. Chciała ugrać trochę kasy, nikt nie chciał zapłacić, więc z desperacji poszła do sądu. Oczywiście dowodów nie ma i chodzi tylko o to, żeby Sly chciał uciszyć temat, zapłacić. Co te baby kręcące się po Holywood mają w bani. Szkoda gadać.

Pani X jest anonimowa i całe oskarżenie nie ma nic wspólnego z tym, o którym już pisałem jakiś czas temu. Z okresu „Ponad Szczytem”, że niby Stallone zabawiał się z ochroniarzem i oskarżycielką w hotelowym pokoju. Co zostało zdementowane przez byłą żonę aktora Brigitte Nielsen, która w tym czasie z nim przebywała.

SPRAWDŹ: SYLVESTER STALLONE NIE PUŚCI PŁAZEM OSKARŻENIA O GWAŁT.

Tutaj szczegółów sprawy nie znamy, podobno miała miejsce w latach 90-tych, a trafiła do sądu w listopadzie 2017. Właśnie Prokurator Generalny sprawdza tą sprawę i się jej bacznie przygląda. Wyznaczono specjalną grupę zadaniową ds. Rozrywki. Adwokat Sylvestra Stallone powiedział, że są to „fałszywe oskarżenia”, które są „kompletnym wymysłem”. Tak po mojemu… człowiek zapierdala całe życie, a takie tępe szpule narobią tyle nerwów, że szkoda gadać.

Źródło: TheWrap