Obserwuj nas w mediach społecznościowych

Wpisz tytuł filmu lub nazwisko aktora.

Kino Sztuk Walki | Portal o Filmach Akcji.

RECENZJE

Pazur Tygrysa 3 („Tiger Claws 3”), 2000

Pazur Tygrysa 3 - Jalal Merhi, Cynthia Rothrock, Loren Avedon

Muszę przyznać, że minęło naprawdę sporo czasu od mojego pierwszego seansu „Pazura Tygrysa 3”. Pamiętam, że wtedy wyemitowała go telewizja TV4, a ja ledwo go obejrzałem do końca. I jakoś tak z tego powodu uklepało mi się w głowie, że jest cholernie słaby. Ostatnio postanowiłem jednak zweryfikować moją opinię i obejrzeć film po wielu latach ponownie. Zmieniłem zdanie. Ostatnia część trylogii wcale nie jest gorsza od dwójki, to równy poziom.

„Tiger Claws III” to dwunasta pozycja z pod szyldu Film One Productions Jalala Merhi. I zarazem jest to ostatni film tej firmy produkcyjnej wydany w Polsce. Merhi postanowił uruchomić działania na przełomie wieku w nadziei, że ożywi ona jego małe imperium. Niestety tak się nie stało. Dystrybutorzy zagraniczni już nie chcieli filmów sztuk walki. Dowodem jest to, że nie było zainteresowania chociażby w Polsce na kupno licencji na takie tytuły jak „Expect To Die” (1997), czy „Crisis” (1997) z Davidem Bradleyem. Pewnie stąd nagłe trzy lata przerwy w prężnie działającej wytłoczni filmów od Jalala.

Na domiar złego ktoś, kto mógłby pociągnąć „Pazur Tygrysa 3” marketingowo, czyli Bolo Yeung odmówił. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. Zakończył karierę, było mu wszystko jedno, więc żądał dużego wynagrodzenia za rolę, jak się okazało zbyt dużego. Merhi postanowił wyjąć asa z rękawa i zaangażował do filmu Lorena Avedon, co się okazało strzałem w dziesiątkę – dla samego obrazu.

Za reżyserię filmu odpowiadał J. Stephen Maunder, który również napisał scenariusz. Nie ma w tym nic dziwnego, bo Maunder pracował dla Film One na pełen etat, to on napisał wszystkie dotychczasowe teksty do ich filmów. Takie tytuły jak „Szpony orła” (1992), czy „TC 2000” (1993) to jego robota. W dodatku już przy produkcji „Pazura Tygrysa 2” (1996) pokusił się o reżyserię. Także można powiedzieć, że podjęto dobrą decyzję, bo dwójka wyszła nieźle. Ale… jak to wszystko się ma do samego seansu?

Przede wszystkim Maunder postawił w scenariuszu na więcej mistycyzmu i okropne efekty specjalne. To spory błąd i moim zdaniem pójście w złym kierunku, ale o dziwo mi jako widzowi to nie przeszkadzało. Ani nie czułem zażenowania, ani mnie to nie śmieszyło. Bardziej byłem zainteresowany tym co się dzieje, bo sam ruch kamery i sceny były zrealizowane bardzo dobrze. Co prawda oprócz Jalala Merhi pojawia się Cynthia Rothrock, ale jest jej trochę za mało. Postawiono w filmie na sporo scen treningów z bardzo ładnym krajobrazem, sceny w szopie prawie jak z „Legendy Pijanego Mistrza” (1994), oczywiście żarcik, bo „prawie” robi dużą różnicę. Do tego zachowano cały kult „pazura tygrysa” i tej techniki sztuk walki.

Cieszy oko sam fakt, że to sequel z krwi i kości, nawet zadbano o retrospekcje z pierwszego „Pazura Tygrysa” (1991), aż się miło patrzyło na Bolo, znaczy się na Chonga. Myślę, że naprawdę zrobiono co tylko się da, żeby film wyszedł dobrze. No i oczywiście wisienka na torcie. To jak Loren Avedon zagrał tu bad-guya to mistrzostwo świata. Tylko dla jego roli warto już wrócić do trzeciego epizodu. Avedon gra tu psychola z mega dobrym poczuciem humoru, a to, że dobrze kopie to każdy wie. Myślę, że wybił się tu na wyżyny i z taką postacią nie powstydziłby się go najlepsze hollywoodzkie produkcje. Uwierzcie, że miałem w głowie myśl przez cały film… jak Loren Avedon mógłby rozwalić taką rolą, gdyby go dali jako „tego złego” np. do „Szklanej Pułapki”, do „Zabójczej Broni”. Gość jest dobry aktorsko, tyle w temacie.

Przyznam, że bez niego produkcja siadła by na dupie, uratował film. Podsumowując, uważam, że „Pazur Tygrysa 3” to ten sam poziom co dwójka. Oceniam go tak samo, co więcej możliwe, że „pyknę” za jakiś czas jeszcze raz całą trylogię. Warto.

Ocena: 6/10

Reklama

RECENZJE

W dzieciństwie oglądałem „Ryzykantów” z Jean-Claude Van Damme kilkukrotnie. Uważałem nawet, że to niezły film, ale jak to często bywa, kiedy człowiek jest dorosły...

RECENZJE

Billy Blanks na początku lat 90-tych szedł jak burza. Wystąpił w takich produkcjach jak „Szpony Orła” (1992), „TC 2000” (1993) i w końcu w...

RECENZJE

Zacznę tą recenzję mocno. „Pojedynek” z 1993 roku to mój ulubiony film z Billy Blanksem i zdecydowanie można go zaliczyć do klasyki gatunku. Jeżeli...

RECENZJE

Bolo Yeung zdobył szacunek fanów rolą w filmie „Wejście Smoka” z 1973 roku. Następnym tytułem, który umocnił jego pozycję na liście gwiazd kina sztuk...