Steven Seagal zabrał głos w sprawie gwałtu. Gada jak polityk. (VIDEO)

Po prawie dziesięciu oskarżeniach o molestowanie seksualne i tym ostatnim, o gwałt… po tym jak sprawa się nagłośniła, a do akcji wkroczyła policja z Los Angeles… i rozpoczęto śledztwo (dodam, że w nie jednej sprawie)… Steven Seagal postanowił zabrać swój głos i wypowiedzieć się na ten temat na żywo podczas programu Info Wars. W prawie godzinnej rozmowie Steven omawia wiele kwestii, ale niestety gada jak polityk.

Przypomnę, że chodzi o gwałt na Reginie Simons, która miała zaledwie 18 lat, gdy przebywała na planie filmu „Na Zabójczej Ziemi” w roli statystki. Modelka rzekomo została rzucona na łóżko i zgwałcona przez aktora. Nie ma większego powodu, żeby jej nie wierzyć, zwłaszcza pod taką lawiną oskarżeń w stronę Seagala. Miał on już niejednokrotnie molestować i stawiać w dwuznacznej sytuacji aktorki na prywatnych kastingach, potwierdziło to już wiele kobiet. Co do prawdomówności Stevena niestety mam wiele wątpliwości, przecież nie raz już gadał w mediach niestworzone historie, takie jak chociażby ta, że był najlepszym uczniem Bruce’a Lee.

Tym razem sprawa ma się podobnie. Możecie sami obejrzeć wywiad i ocenić, ale pozwólcie, że dodam coś od siebie. Seagal uważa, że ludzie, którzy go oskarżają nie mają żadnych świadków i są opłacani. Byłbym skłonny w to uwierzyć, czyli w to, że to jakieś polityczne bagno mające go publicznie zniszczyć w związku z kontaktami z Rosją, ale sprawa ma się inaczej. Regina Simons ma świadków, o całej historii opowiadała swojemu byłemu chłopakowi, byłemu mężowi, swojej mamie. Potwierdzić jej zeznania może również biskup, któremu się zwierzała w tamtym czasie i co ważniejsze terapeuta, który stwierdził u niej zespół stresu pourazowego. A to już mocne argumenty. Z chęcią zobaczyłbym jakieś dowody od Seagala na to, że Ci ludzie są opłacani.

Druga sprawa. Steven Seagal dał pod wątpliwość jakikolwiek kontakt z Reginą Simons, tłumacząc, że nie mają żadnego wspólnego zdjęcia. No i gówno prawda, bo zdjęcie jest, a tutaj dowód. Niestety Seagal zachowuje się tak jakby chciał zmanipulować widzów nieprawdziwymi argumentami.

Steven Seagal i Regina Simons na planie „Na Zabójczej Ziemi”.

Steven Seagal uznał, że dziennikarze The Warp kontaktowali się z jego rodziną w tej sprawie i jest to dla niego otwarta wojna. Prawda jest taka, że The Wrap napisało do jego syna, 42-letniego Kentaro Seagala oficjalną wiadomość na oficjalnego meila z zapytaniem o kontakt do przedstawicieli aktora.

Steven Seagal prowadzi swoją polityczną grę i nie podoba mi się to, bo zwyczajnie kłamie w wielu kwestiach, nie tylko w tym wywiadzie, ale i w innych. Nie jest osobą godną zaufania. Nie jestem alfą i omegą, nie wiem gdzie leży prawda, ale jednej stronie mam powód, żeby wierzyć, a drugiej nie. Nigdy nie sądziłem, że będę pisał te słowa o osobie, której byłem fanem w dzieciństwie. Gdzieś tam jeszcze głęboko wierzę, że to wszystko to brednie, a te kobiety są opłacane… ale bądźmy realistami…

STEVEN SEAGAL DLA INFO WARS

 

Komentarze

komentarzy