Były łzy smutku, teraz jest światełko w tunelu. „Full Love” – film z Van Damme, który nie doczekał się premiery.

Jean – Claude Van Damme najlepsze lata swojej kariery ma już za sobą. Świat go pokochał pod koniec lat 80-tych za „Krwawy Sport” i „Kickboxera”. Na początku lat 90-tych był w szczytowej formie i wystąpił w wielu dobrych filmach… „Uniwersalny Żołnierz”, „Nieuchwytny Cel”, czy „Strażnik Czasu”, który okazał się jego największym sukcesem finansowym. Naturalną koleją rzeczy na jego drodze było wyreżyserowanie własnego projektu. Kto z was nie kojarzy filmu „Quest” (1996)? To dobra produkcja. Van Damme wziął na barki odpowiedzialność i dał radę. Później zaczęło coś się dziać, wyszło jeszcze kilka solidnych tytułów, ale po roku dwutysięcznym forma zaczęła spadać. „Mściciel” uratował chwilowo sytuację, ale później znów średniaki, aż do czasu „JCVD” z 2008 roku. Film o samym sobie, szczery do bólu, z dystansem, zabawny i wzruszający – jak życie naszego bohatera. Upadki i wzloty. Posypały się dobre recenzje, a Van Damme ponownie postanowił wspiąć się na wyżyny i wyreżyserować swój drugi film – „The Eagle Path”, projekt jednak okazał się największą bolączką bohatera Belgii.

Czytaj więcej

„Full Love” z Van Damme doczeka się premiery !

Ta historia ciągnie się już 10 lat, fani pytają gdzie jest film, a odpowiedzi brak. Debiut reżyserski Van Damme’a to dobrze przyjęty „Quest”, drugim tytułem z pod ręki tytułowego „Kickboxera” miał być i jest film „Full Love” (na początku był znany i promowany jako „The Eagle Path”, później jako „Soldiers”). Problem w tym, że po zrealizowaniu filmu w 2008 roku okazało się, że na pokazach został on mocno skrytykowany i nie zrozumiany. Van Damme postanowił, że tak tego nie zostawi, w końcu to jego filmowe „dziecko”. Postanowił poczekać aż zbierze kasę i będzie miał możliwość dokręcenia nowych ujęć…

Czytaj więcej