Nagła Śmierć („Sudden Death”), 1995

Jean-Claude Van Damme w filmie „Nagła Śmierć”.

Zanim rozpoczęły się zdjęcia do produkcji „Nagła Śmierć” cały świat wiedział już kim jest Jean-Claude Van Damme. Aktor był na absolutnym szczycie swojej kariery po trzech najbardziej kasowych filmach: „Nieuchwytny Cel”, „Uliczny Wojownik” i „Strażnik Czasu”. Fani pędzili do kin jak szaleni, bo wiedzieli, że na świat przyszła nowa gwiazda Kina Akcji. Niestety sukcesy na dużym ekranie nie pokrywały się ze szczęśliwym życiem prywatnym. Alkohol, narkotyki, kobiety i złe decyzje spowodowały, że Van Damme ze szczytu zaczął spadać szybciej niż na niego wchodził.

„Nagła Śmierć” należy do nienazwanego gatunku filmowego, który można określić jako akcję w jednym miejscu, z którego nie można się wydostać. Tytuł ten można spokojnie wystawić na tą samą półkę co „Szklana Pułapka” z Bruce Willisem, „Tunel” z Sylvestrem Stallone, „Pasażer 57” z Wesleyem Snipsem, czy „Liberator” z Stevenem Seagalem. Nie będę tym razem porównywał tych akcyjniaków. Zostawię to w waszych rękach, ale z chęcią wam napiszę jak doszło do udziału Van Damme’a w takim projekcie.

Film „Sudden Death” jest o tyle ciekawy, że akcja się rozgrywa na stadionie, co jest dość nietypowe, sami przyznacie, że filmów, w których główny bohater nawala się w samolocie było sporo. To, że Jean-Claude wystąpi w roli głównej nie było oczywiste, karateka nie był pierwszym wyborem producentów. Rola Darrena McCorda została mu przekazana po tym jak odmówił jej Schwarzenegger, Willis i Stallone. A czemu Ci panowie odmówili? Arnold pracował w tym czasie nad „Prawdziwymi Kłamstwami”, Bruce nad „Szklaną Pułapką 3”, a Stallone nie był usatysfakcjonowany scenariuszem. Zatrudniono Van Damme’a.

Film przedstawia McCorda jako strażaka po przejściach, dobrego gościa, który już nie wróci do zawodu po tragedii jaka się wydarzyła. Jest rozwodnikiem i bierze dzieciaki na finał Pucharu Stanleya w NHL. Podczas meczu stadion zostaje przejęty przez grupę terrorystów, którzy chcą wymusić na vice-prezydencie USA przelanie sporej sumki kasy.

Sama fabuła nie miała wyglądać tak jak my ją widzimy, pierwszy szkic scenariusza miał być komedią-akcji, na całe szczęście, tak nie zostało. Jedyna komediowa scena użyta w „Nagłej Śmierci”, która została z oryginału to scena pojedynku Van Damme’a z maskotką drużyny Pingwinów. Scenariusz napisał Gene Quintano, autor tekstów kilku części „Akademii Policyjnej”.

Można by pomyśleć, że film realizowany w jednym miejscu robi się szybko. Możliwe… ale jeżeli jest to badziewie w stylu „Bałkańskiej Vendetty”. W przypadku „Sudden Death” zdjęcia trwały ponad 3 miesiące, to masa czasu, żeby wszystko dopiąć tak jak trzeba. Wszystkie prace na planie nadzorował reżyser Peter Hyams, który wcześniej zrealizował „Strażnika Czasu”. Z początku Peter nie chciał brać udziału w projekcie, ale zdecydował się pod wpływem rozmów z Van Dammem i ich przyjaźni. Trzeba przyznać, że zrobił naprawdę dobrą robotę, finałowe sceny na stadionie ogląda się do tej pory dobrze i nie straciły uroku.

W filmie obok Belga z Brukseli wystąpił między innymi Powers Boothe, rzecz jasna w roli czarnego charakteru, faceta możecie kojarzyć z „Huraganu Ognia” z Brandonem Lee. Zagrał przyzwoicie, ale nie ma co nawet porównywać jego gry do niesamowitego Lance Henriksena z „Nieuchwytnego Celu”. Montaż jest sprawny, ujęcia fajnie zrealizowane, jest i trochę mordobicia jak to w tego rodzaju filmach, ale niestety emocje trochę opadły. To niestety nie „Szklana Pułapka” – cholera miałem nie porównywać. Czegoś zabrakło, większej werwy, dynamiki, czegoś co spowodowałoby, że chciałoby się obejrzeć film więcej niż dwa razy. „Nagła Śmierć” zarobiła w kinach ponad 60 milionów, ale nie tego się spodziewali producenci. Powstał scenariusz do „Nagłej Śmierci 2”, która miała być zrealizowana w 1997 roku, niestety tak się nie stało. Naturalnie polecam, bo warto zobaczyć, mocna szósteczka.

Ocena: 6/10

Komentarze

komentarzy

3 thoughts to “Nagła Śmierć („Sudden Death”), 1995”

  1. uciec ale dokąd to też kasowy film był jak na kino akcji tamtych czasów .

  2. „Nagła Śmierć” zarobiła ponad 60 milionów, a nie opłaciła się na tyle, żeby zrealizować kontynuację. „Uciec, Ale Dokąd” miał na koncie 20 milionów, więc zarobił mnie nawet niż „Lwie Serce”. Dokładne zestawienie zarobków filmów z Van Dammem jest w dziale „BOX OFFICE”.

  3. boxoffice: $52 189 039 Nowhere to Run
    Nie wiem skąd macie takie dane …Gdyby ten film zarobił tylko 20 milionów to napewno w Hard Target Van damme by nie było …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *